Czas pracy

Posted under Bez kategorii,warsztat stolarza amatora by user on poniedziałek 15 Listopad 2010 at 11:50

Obróbka drewna przynosi wiele korzyści – dla wielu z nas stanowi jedną z najlepszych metod na odprężenie się, innym daje możliwość wyrażenia własnego „ja”, niektórzy zaś traktują ją po prostu jako metodę na zdobycie unikalnych i dopasowanych do wymagań mebli czy przedmiotów.

Jest to jednak zajęcie bardzo czasochłonne – zwłaszcza, że natura samego materiału wręcz wyklucza wszelki pośpiech (ile razy wykonywane „na szybko” szlifowanie tworzonego od miesiąca przedmiotu kończyło się ukruszeniem… sam zdziwiłem się wtedy bogactwem i zakresem posiadanego słownika). Sprawy nie ułatwia również to, że dla większości z nas stolarka to zajęcie wykonywane w wolnych od pracy i z trudnością wynegocjowanych z rodziną chwilach – przez co nawet najprostsze prace wydają się ciągnąć wiecznie.

Na większość z tych czynników nie mamy wpływu (w końcu nie zrezygnujemy z pracy czy rodziny), możemy jednak przyspieszyć nieco tempo prac dzięki zastosowaniu lepszych narzędzi oraz metod – i tutaj otwiera się przed nami cudowny świat doskonalenia tak samych siebie, jak i naszego wyposażenia.

Nie oszukujmy się – podstawą była, jest i będzie praktyka. Doświadczony stolarz amator z łatwością i wielokroć szybciej wykona to, co początkującemu zajmie wieki, nie zaniedbując przy tym precyzji i estetyki. Oprócz sprawności w posługiwaniu się narzędziami liczy się tu również znajomość drewna – chociaż uczyć się tego można przez całe życie (drewno jest w końcu materiałem żywym – a więc nie znajdziemy nigdy dwóch identycznych fragmentów), to jednak pewne zasady i zachowania pozostają niezmienne.

Oprócz wypływającej z praktyki sprawności ważne jest poszukiwanie nowych metod i idei: może się okazać, że coś, co dotychczas wykonywaliśmy w tydzień i za pomocą szeregu narzędzi można z łatwością zrobić w jeden wieczór – i to tylko za pomocą piły. Nowe, niekonwencjonalne metody – bądź przeciwnie, te stare, ale jeszcze nam nieznane – pozwolą usprawnić i przyspieszyć naszą pracę. Poszukajmy więc licznych podręczników i książek, artykułów w prasie branżowej, portali dyskusyjnych, starszych i bardziej doświadczonych stolarzy… metod zdobywania wiedzy jest wiele, większość z nich jest dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Kolejnym czynnikiem przyspieszającym naszą pracę będą narzędzia – przy czym nie oznacza to, że od razu musimy wydawać fortunę na wymyślne konstrukcje, których sama instrukcja obsługi rzuci nas na kolana stopniem skomplikowania. Dobry jakościowo, solidny i odpowiednio wydajny sprzęt może znacząco przyspieszyć pracę – oczywiście pod warunkiem właściwego użytkowania.

Wreszcie – wybór właściwych materiałów (czy to samego drewna, czy gotowych do montażu elementów) znacząco usprawni cały proces. Praca z dobrymi jakościowo elementami będzie również dużo przyjemniejsza – a o to przecież w tym wszystkim chodzi.

Wiedza, praktyka i odpowiednio wyposażony warsztat – w przeciwieństwie do pośpiechu – zapewnią nam wydatne i odczuwalne skrócenie czasu poświęconego na wykonywanie poszczególnych elementów – przy czym nie wpłyną negatywnie (a wprost przeciwnie) na wynik naszych działań.

Biżuteria z drewna

Posted under Konstrukcje z drewna,warsztat stolarza amatora,Zrób to sam by user on poniedziałek 15 Listopad 2010 at 10:40

Słowa „stolarz amator” przywołują przed oczy obraz człowieka z młotkiem i garścią gwoździ, tańczącego coś pomiędzy „tak! zrobiłem to!” a „uderzyłem się w palec i to naprawdę boli”. W tle zwykle widzimy stół lub szafę – duże i zdecydowanie proste w kształcie i formie…

Stereotyp nie oddaje jednak całej prawdy (chociaż uwaga o palcu bywa uderzająco trafna) – projekty realizowane przez nas w zaciszu warsztatów rzadko kiedy przyjmują formę monstrualnych konstrukcji. Zwykle zaczynamy od półki, podstawki pod kubek – by z czasem zająć się konstrukcjami bardziej skomplikowanymi. Dlaczego jednak nie pójść dalej – i zamiast szafki czy szkatułki nie spróbować stworzyć biżuterii z drewna?

Drewno jednak jest materiałem na tyle wdzięcznym i ciekawym, że po prostu zbrodnią jest ograniczanie wykorzystania go do tworzenia mebli czy drobiazgów. Naturalność, łatwość obróbki, możliwość łączenia z niemal każdym materiałem (szczególnie atrakcyjnie prezentuje się drewno i bursztyn) oraz wyjątkowe piękno sprawiają, że drewno jest idealnym tworzywem do wyrobu biżuterii.

Oczywiście, możemy taką biżuterię kupić – zwłaszcza, że moda na styl etno oraz ekologię sprawiają, że wybór jest bardzo szeroki: od celtyckich rzeźb i grawerunków, przez nowoczesne, łączone ze srebrem formy aż po lekko chropowate, stylizowane na naturalne kawałki drzewa korale. Wszystkie wykorzystują niezmierne bogactwo barw, faktury oraz wzorów naturalnego drewna a także fakt, że niemożliwym jest znalezienie dwóch identycznych kawałków – różnice, które w wypadku masowo produkowanych produktów z metalu i kryształów są praktycznie niedostrzegalne, tutaj podkreślają wyjątkowość oraz indywidualność noszącej je osoby.

Zamiast zakupu możemy jednak sami spróbować naszych sił – wbrew pozorom nie jest to bardzo trudne, wymaga też stosunkowo niewiele sprzętu. Podstawą jest znalezienie odpowiedniego materiału – przydatne są tu zarówno rodzime gatunki (często niedoceniane – a przecież barwa i układ słojów chociażby w modrzewiu są bardzo atrakcyjne), jak i wszelkiego rodzaju drewno egzotyczne. Dobrze jest przy tym wybierać raczej gatunki miękkie – chyba, że dysponujemy wyposażeniem odpowiednim do obróbki twardego drewna.

Formowanie, grawerowanie, mocowanie zawieszek bądź wiercenie dziurki dla łańcuszka, polerowanie – i wreszcie pokrycie warstwą zabezpieczającego wosku bądź lakieru… Każdy z etapów daje nam możliwość wykazania się kreatywnością. Wraz ze wzrostem naszych umiejętności możemy eksperymentować z nowymi formami zdobienia – inkrustacja czy intarsja, chociaż stosunkowo pracochłonne, zagwarantują wspaniałe efekty.

Naszyjnik czy kolczyki wykonane własnoręcznie mogą stanowić wyjątkowy prezent – znaczący więcej niż „tradycyjna”, kupiona biżuteria. Świadomość tego, że poświęciliśmy swój czas i wysiłek – a także to, że projekt jest niepowtarzalny i wyjątkowy – dodają naszemu dziełu wartości. To już nie „rytuał” czy obowiązek – to cząstka nas.