Jak zrobić stojak na butelki?
Coś dla domowych majsterkowiczów i miłośników winnych trunków. Opiszemy sposób na samodzielne wykonanie estetycznie wyglądającego stojaka na wino, który pozwoli nam w ciekawy sposób wyeksponować butelki z trunkiem.
Coś dla domowych majsterkowiczów i miłośników winnych trunków. Opiszemy sposób na samodzielne wykonanie estetycznie wyglądającego stojaka na wino, który pozwoli nam w ciekawy sposób wyeksponować butelki z trunkiem.
Wydawać by się mogło, że zrobienie ramy do obrazu nie jest niczym nadzwyczajnie trudnym. Potrzebujemy cztery kawałki drewna, które po odpowiednim przecięciu zbijamy ze sobą. W praktyce tak to właśnie wygląda, ale…
Zacznijmy od tego, że ramy do obrazów wykonane z drewna możemy podzielić na dwa rodzaje, ze względu na styl, w jakim zostaną wykonane. Mamy więc ramy rustykalne, tradycyjne oraz nowoczesne, w których wykorzystuje się dodatkowo szybę, docisk i podkład. To, jaki rodzaj ram wybierzemy zależne jest przede wszystkim od tego, jaki wystrój panuje w pomieszczeniu, w którym obraz z ramą będziemy chcieli zawiesić.
Do wykonania nowoczesnej ramy potrzebne będą: szyba, niewielkie śrubki i twarda tekturka lub cienkie drewno. Powierzchnia szyby powinna być większa niż sam obraz. Na krawędziach szyby wywiercamy otwory, w których znajdą się śrubki. Na szybę nakładamy obraz, następnie przyciskamy go tekturą lub cienkim drewnem (wymiar ten sam co szyba) i skręcamy całość.
Antyrama do kupienia w sklepach posiada specjalne zatrzaski.

Dobrze gdy drewno i szyba skręcane są właśnie śrubkami, ponieważ można manipulować siłą docisku dwóch warstw.
Aby zrobić tradycyjną ramę do obrazu potrzebne będą cztery kawałki listewek, albo prostych deszczułek. Musimy dociąć je w ten sposób aby w parach były tych samych wymiarów i po złożeniu tworzyły z sobą kąt prosty. Łączenia możemy skleić lub zbić gwoździami. Jeżeli na powierzchni drewna pojawią się nierówności, należy je zeszlifować. Kolejną czynnością jest zalakierowanie drewna lub pomalowanie go. Tu zależnie od naszych upodobań.

Aby dodać ramie atrakcyjnego wyglądu możemy dowolnie ją stylizować, przez ścieranie farby, malowanie wzorów, czy innych technik. Polecamy poeksperymentować.
Odnawianie starych mebli stało się ostatnio bardzo modne. Nie dokonujemy bowiem renowacji już tylko dlatego, że nie mamy funduszy na nowe meble, ale także z tego powodu, że styl vintage staje się coraz bardziej modny.
Aby odnowić meble pokojowe należy je najpierw bardzo dokładnie wyczyścić z nagromadzonej warstwy kurzu i tłuszczu, a następnie całość powierzchni zeszlifować z użyciem papieru ściernego. Ma to na celu wygładzenie powierzchni i pozbycie się starej, odpryskującej farby czy lakieru.

Kolejno po szlifowaniu meble należy umyć, aby pozbyć się powstałego pyłu. Gdy meble wyschną, gotowe są do malowania.
Rodzaj farby dobieramy do rodzaju materiału, z którego wykonane są meble. Do wyboru mamy farby, lakiery oraz bejce. Pierwsza warstwa powinna być cienka. Jeżeli po wyschnięciu efekt krycia okaże się niezadowalający, dopiero wówczas można nałożyć warstwę kolejną.
Odnowa mebli polegać będzie również na wymianie wszelkich uchwytów i klamek. Wydatek niewielki, a efekt będzie dużo większy. Nie musimy obawiać się, że nie znajdziemy dobrze pasujących uchwytów, ponieważ na rynku jest ich olbrzymi wybór. Od najprostszych po stylizowane, od plastikowych do mosiężnych czy nawet pozłacanych.
Aby odnowić meble lub nadać im całkiem nowego charakteru możemy też wymienić jedynie fronty szafek.
Innym sposobem niż malowanie szafek w celu nadania im drugiego życia, jest ich oklejenie. Najlepiej jednak okleinę zastosować również na samych frontach. Obklejenie całych szafek może okazać się bardzo trudne. Mogą pojawić się bowiem nieestetyczne bąble z powietrzem lub utrudnione stanie się zamykanie i otwieranie szafek.
A jeżeli mamy trochę więcej czasu, zapału i inwencji twórczej, możemy pokusić się o ręcznie malowanie ozdoby lub naklejane, gotowe szablony.


Drewno to bardzo wdzięczny materiał, ale także w niektórych warunkach niezbyt wytrzymały, jeżeli nie jest odpowiednio zabezpieczony.

Z tych właśnie powodów, mimo że drewniane blaty kuchenne wyglądają niezwykle gustownie, wielu z nas zastanawia się, czy to czasem nie jest zły pomysł. Czy blat po pewnym czasie nie będzie miał trwałych śladów użytkowania, permanentnych plam, czy drewno nie będzie puchnąć lub się odkształcać.
Jeżeli jednak jesteśmy zdecydowani, drewniany blat kuchenny można wykonać samemu. W dzisiejszym wpisie pokrótce opowiem w jaki sposób.
Gatunek drewna, który najlepiej będzie nadawał się na blat kuchenny to buk, ponieważ charakteryzuje się najlepszą twardością.
Ze względu na wielkość blatów kuchennych najczęściej wykonuje się je z klepek sklejanych pod dużym ciśnieniem. Dzięki temu uzyskujemy dużą, jednolitą powierzchnię drewnianą, której rozmiary nie byłyby do osiągnięcia z drewna litego. Proces sklejania dodatkowo wyrównuje powierzchnie i zapobiega ich naprężeniom podczas kontaktu z wilgocią czy zmianami temperatury.
Gdy zakupimy takie surowe blaty w odpowiednich wymiarach nasza praca dopiero się zacznie. Drewno należy bowiem odpowiednio zaimpregnować, zarówno w warstwie wierzchniej, jak i spodniej. Najpierw należy nałożyć po trzy warstwy oleju, nie pomijając również krawędzi, ponieważ to one właśnie najbardziej pochłaniają wilgoć. Oleje nakładamy na powierzchnię drewna za pomocą bawełnianych szmatek. Pomiędzy nakładaniem kolejnych warstw należy odczekać około piętnastu minut.

W pierwszych miesiącach użytkowania blatu należy pamiętać o tym, aby wcierać olej raz na tydzień, później raz na miesiąc, raz na trzy miesiące. Dzięki takiej pielęgnacji blat na bardzo długo zachowa swój naturalny kolor i właściwości.
Renowacja starych mebli jest zajęciem nie łatwym i pracochłonnym lecz z pewnością sprawia wiele radości i satysfakcji. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób interesuje się tym tematem. Odnawianie antyków wymaga niemałej wiedzy w tym zakresie a każdy błąd może nieść za sobą spore straty. Jeżeli więc chcemy podejść do tego tematu z należną mu powagą to koniecznie musimy zdobyć niezbędną wiedzę.
Antyki, które możemy dostać na targach staroci lub w antykwariatach bardzo często posiadają mniejsze lub większe uszkodzenia. Jeżeli szukamy mebli z epoki, które nie kosztują tyle co nasze miesięczne dochody warto jest rozejrzeć się za meblami, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają najlepiej lecz drzemie w nich potencjał. Takie meble po drobnej renowacji z pewnością nabiorą blasku i otrzymają tzw. drugie życie.

Ważne jest aby meble, których szukamy, nie były zaatakowane przez szkodniki. Poznać je możemy po wydrążonych w drewnie korytarzykach lub pyle drzewnym wydostającym się z wnętrza drewna. Jeżeli uszkodzona jest tylko warstwa wierzchnia, bez większego problemu możemy ją naprawić. Stare meble zazwyczaj wykończone są politurą, więc do jej renowacji będziemy potrzebowali: szelaku, spirytusu przemysłowego, oleju do politury, mleczka oraz papieru ściernego lub szlifierki i tamponu do nakładania politury.

Na samym początku musimy usunąć za pomocą papieru ściernego lub wspomnianej wyżej szlifierki resztki starej politury. Musimy zrobić to w taki sposób by nie zniszczyć mebla. Szlifowanie finalne wykonujemy bardzo drobnym papierem w taki sposób by na drewnie nie pozostawić głębokich rys. Politura co prawda wypełni rysy, nie mniej jednak tam gdzie one pozostaną będą widoczne ciemniejsze miejsca. Warto jest więc szlifowanie przeprowadzić dokładnie i zgodnie ze sztuką stolarską.
Kiedy mamy ładnie wyszlifowany i gładki mebel, możemy przystąpić do rozrabiania szelaku ze spirytusem w celu stworzenia nowej politury. Szelak jest naturalną żywicą, która jest niczym innym jak wydzieliną owada z rodziny pluskwiaków (m.in. laccifer lacca ). Szelak rozpuszcza się w spirytusie w proporcjach podawanych przez producenta na opakowaniu. Następnie zawiesina jaką otrzymamy musi odstać około 24 godzin. Dobrze jest zostawić ja w ciepłym miejscu np. na grzejniku lub na słonecznym oknie. Co jakiś czas warto jest wstrząsnąć zawiesinę. Można cały proces przyśpieszyć wkładając butelkę z płynę do kuchenki mikrofalowej. Wówczas należy uważać by nie przekroczyć czasu, który wynosi 2-3 minuty.

Gotową politurę nakłada się warstwami przy pomocy tamponu zgodnie z instrukcją i zaleceniami producenta. Następnie nabłyszcza się ją olejem do politury i zabezpiecza przy użyciu specjalnego mleczka.